
Dlaczego dziecko nie chce jeść? Dlaczego intensywnie ćwiczy, wymiotuje albo nie potrafi zrezygnować z zachowań związanych z zaburzeniami odżywiania?
Czy samo zatrzymanie tych zachowań wystarczy, aby wyzdrowieć?
I wreszcie: jaką funkcję mogą pełnić zaburzenia odżywiania w życiu dziecka?
To jedne z pytań, które bardzo często słyszę od rodziców i bliskich osób chorujących na zaburzenia odżywiania.
Zanim jednak porozmawiamy o komunikacji, nawrotach, trudnych emocjach czy o tym, jak wspierać dziecko w leczeniu, chciałabym zacząć od czegoś, co moim zdaniem jest niezwykle ważne:
spróbujmy zrozumieć, co może znajdować się pod powierzchnią zachowań związanych z zaburzeniami odżywiania.
Nie oznacza to szukania winnego.
Nie oznacza również, że dziecko świadomie wybrało chorobę.
Zaburzenia odżywiania są złożonymi zaburzeniami psychicznymi i nie można ich sprowadzić do jednej przyczyny ani jednej potrzeby.
Możemy jednak próbować zrozumieć, co dane zachowania robią dla osoby, która ich doświadcza, przed czym ją chronią, co pomagają jej regulować albo czego pozwalają jej uniknąć.
I właśnie o tym jest ten wpis.
Funkcje zaburzeń odżywiania – co to właściwie znaczy?
Najprościej mówiąc:
funkcja zachowania to odpowiedź na pytanie: „Co dzięki temu zachowaniu staje się możliwe?” albo „Co to zachowanie pomaga mi osiągnąć, regulować lub czego pozwala mi uniknąć?”
To bardzo ważne rozróżnienie.
Możemy bowiem zobaczyć konkretne zachowanie:
- ograniczanie jedzenia,
- unikanie określonych produktów,
- objadanie się,
- prowokowanie wymiotów,
- stosowanie zachowań kompensacyjnych,
- nadmierne lub kompulsywne ćwiczenia,
- ciągłe sprawdzanie swojego ciała,
- ważenie się,
- liczenie kalorii.
Ale samo zachowanie nie mówi nam jeszcze, dlaczego dana osoba go potrzebuje.
Dwie osoby mogą zachowywać się w podobny sposób, a jednocześnie przeżywać zupełnie inne trudności.
Dlatego samo pytanie:
„Jak sprawić, żeby moje dziecko przestało to robić?”
czasami warto uzupełnić o drugie:
„Co sprawia, że to zachowanie jest dla niego tak ważne?”
Czy zaburzenia odżywiania są „wybrane” przez dziecko?
To bardzo ważne, żeby zatrzymać się tutaj na chwilę.
Kiedy mówię o tym, że zaburzenia odżywiania mogą pełnić określoną funkcję, nie mam na myśli, że dziecko świadomie zdecydowało: „zachoruję na anoreksję” albo „zacznę się objadać i wymiotować, ponieważ jest mi to potrzebne”.
Tak nie należy tego rozumieć.
W zachowaniach związanych z zaburzeniami odżywiania mogą działać różne mechanizmy biologiczne, psychologiczne i społeczne. W miarę rozwoju choroby same zachowania mogą również zacząć się wzmacniać i utrwalać.
Dlatego określenie „funkcja” nie oznacza winy ani świadomego wyboru.
Oznacza próbę odpowiedzi na pytanie:
„Dlaczego to zachowanie jest dla tej osoby tak trudne do porzucenia?”
Co zrobić, aby dziecko więcej jadło?
To jedno z najczęstszych pytań, które słyszę od rodziców.
Rodzice pytają również:
- Co zrobić, żeby dziecko przestało tak intensywnie ćwiczyć?
- Jak sprawić, żeby przestało się bać jedzenia?
- Co zrobić, żeby przestało wymiotować?
- Jak zatrzymać zachowania związane z zaburzeniami odżywiania?
Są to bardzo ważne pytania.
Jednocześnie warto pamiętać, że zmiana zachowania jest częścią leczenia, ale samo zachowanie może mieć swoje źródło w znacznie głębszych trudnościach.
Dlatego warto patrzeć nie tylko na to, co dziecko robi, ale również na to, co dzieje się pod spodem.
Zachowanie a potrzeba – prosty przykład
Wyobraźmy sobie, że ktoś bardzo często sięga po media społecznościowe.
Samo zachowanie jest takie samo: otwieram aplikację i przeglądam kolejne treści.
Ale funkcja tego zachowania może być różna.
Dla jednej osoby będzie to:
- rozrywka,
- kontakt z innymi,
- odpoczynek,
- zdobywanie informacji.
Dla innej:
- sposób na odwrócenie uwagi od trudnych emocji,
- ucieczka od napięcia,
- odkładanie trudnego zadania,
- chwilowe poczucie ulgi.
To samo zachowanie może więc pełnić różne funkcje.
Podobnie możemy próbować patrzeć na niektóre zachowania związane z zaburzeniami odżywiania.
Zaburzenia odżywiania – co znajduje się pod powierzchnią?
To, co widzimy z zewnątrz, może być jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

Na powierzchni możemy widzieć:
- ograniczanie jedzenia,
- unikanie posiłków,
- objadanie się,
- wymioty,
- zachowania kompensacyjne,
- nadmierną aktywność fizyczną,
- ważenie się,
- sprawdzanie wyglądu ciała,
- silne skupienie na jedzeniu, wadze lub wyglądzie.
Ale pod powierzchnią mogą znajdować się również:
- trudności w regulowaniu emocji,
- lęk,
- potrzeba kontroli,
- perfekcjonizm,
- trudności z poczuciem własnej wartości,
- potrzeba autonomii i niezależności,
- trudności w relacjach,
- problemy z radzeniem sobie ze zmianą,
- lęk związany z dorastaniem,
- doświadczenie odrzucenia lub presji,
- trudności związane z obrazem własnego ciała,
- potrzeba przewidywalności i bezpieczeństwa.
To oczywiście nie jest uniwersalna lista przyczyn zaburzeń odżywiania.
U każdej osoby sytuacja może wyglądać inaczej.
Dlatego nie powinniśmy zakładać, że skoro u jednego dziecka dane zachowanie pełniło określoną funkcję, to u innego musi oznaczać dokładnie to samo.
Jaką funkcję mogą pełnić zaburzenia odżywiania?
Nie ma jednej odpowiedzi.
Zaburzenia odżywiania mogą wiązać się z różnymi funkcjami i potrzebami, a ich znaczenie może zmieniać się w czasie.
Wśród możliwych obszarów możemy znaleźć między innymi:
1. Potrzebę kontroli
Kiedy wiele obszarów życia wydaje się nieprzewidywalnych, jedzenie, ćwiczenia czy masa ciała mogą dawać pozorne poczucie kontroli.
2. Potrzebę bezpieczeństwa i przewidywalności
Powtarzalne rytuały i zasady związane z jedzeniem mogą chwilowo zmniejszać lęk wynikający z niepewności.
3. Trudności w regulowaniu emocji
Niektóre zachowania mogą chwilowo zmniejszać napięcie, odwracać uwagę od emocji albo dawać poczucie ulgi.
4. Potrzebę autonomii i niezależności
W okresie dorastania szczególnie ważne staje się poczucie wpływu na własne życie. Jedzenie może stać się jednym z obszarów, w których młoda osoba próbuje odzyskać poczucie sprawczości.
5. Potrzebę poczucia własnej wartości
Osiąganie kolejnych celów związanych z jedzeniem, wagą czy aktywnością może chwilowo dawać poczucie kompetencji, siły lub sukcesu.
6. Unikanie trudnych sytuacji lub emocji
Zachowania związane z zaburzeniami odżywiania mogą stać się sposobem radzenia sobie z czymś, co jest bardzo trudne do przeżycia lub nazwania.
7. Trudności związane z dorastaniem i zmianą
Dla niektórych osób choroba może być związana z lękiem przed dorosłością, zmianą ciała, nowymi wymaganiami czy większą odpowiedzialnością.
8. Komunikowanie cierpienia
Czasami zachowania związane z zaburzeniami odżywiania mogą być jednym ze sposobów pokazania, że dzieje się coś trudnego, szczególnie wtedy, gdy osoba nie potrafi jeszcze powiedzieć o tym wprost.
To nie oznacza jednak, że dziecko „robi to dla uwagi”.
Przeciwnie – często osoba sama może nie rozumieć, dlaczego zachowania związane z chorobą są dla niej tak ważne.
Dlaczego sama zmiana zachowania może nie wystarczyć?
Jeżeli skupimy się wyłącznie na zachowaniu, możemy próbować:
„Musisz więcej jeść.”
„Przestań ćwiczyć.”
„Nie wolno Ci się ważyć.”
„Po prostu przestań wymiotować.”
Z perspektywy rodzica jest to całkowicie zrozumiałe.
Rodzic chce zatrzymać chorobę.
Problem polega jednak na tym, że jeżeli zachowanie pełniło określoną funkcję, a potrzeba lub trudność pozostaje nierozwiązana, osoba może nadal doświadczać bardzo silnego napięcia.
Dlatego w leczeniu potrzebne jest nie tylko ograniczanie objawów, ale również praca nad trudnościami, które podtrzymują chorobę.
Można to porównać do wspomnianej wcześniej góry lodowej.
To, co widzimy, jest ważne i wymaga reakcji. Ale pod powierzchnią również znajduje się coś, czemu trzeba się przyjrzeć.
„Walka z kretem”, czyli dlaczego warto szukać funkcji zachowania
Bardzo lubię słowa dr Krystyny Pomorskiej:
„Praca nad zmianą zachowania bez znajomości jego funkcji i uczenia alternatywy może przypominać walkę z kretem.”
To trafna metafora.
Jeżeli uda nam się zatrzymać jedno zachowanie, ale nie pomożemy osobie znaleźć innych, zdrowszych sposobów radzenia sobie z tym, co było pod spodem, trudność może pozostać.
Dlatego w terapii tak ważne jest nie tylko pytanie:
„Jak zatrzymać to zachowanie?”
ale również:
„Czego ta osoba potrzebuje, żeby móc z niego zrezygnować?”
Jak zapytać dziecko o funkcję zaburzeń odżywiania?
Nie proponuję, aby rodzic usiadł z dzieckiem i powiedział:
„Powiedz mi, jaką funkcję pełnią Twoje zaburzenia odżywiania.”
To bardzo specjalistyczne sformułowanie i może być dla dziecka zupełnie nieadekwatne i abstrakcyjne.
Możemy natomiast pytać prościej i z autentyczną ciekawością:
- Co daje Ci to zachowanie?
- Co dzięki temu staje się łatwiejsze?
- Co wtedy czujesz?
- Co dzieje się z Twoim napięciem?
- Przed czym pomaga Ci to uciec?
- Co jest w tym dla Ciebie trudne do oddania?
- Co mogłoby Ci pomóc, gdybyś nie mogła/mógł już tego robić?
- Czego najbardziej potrzebujesz w takich chwilach?
Czy rodzic może sam odkryć funkcję zaburzeń odżywiania?
Może próbować się nad tym zastanawiać, ale warto zachować ostrożność.
Możemy pomyśleć:
- Kiedy pojawiły się pierwsze niepokojące zachowania?
- Co wtedy działo się w życiu dziecka?
- Czy nastąpiła jakaś ważna zmiana?
- Co działo się w szkole?
- Jak wyglądały relacje z rówieśnikami?
- Czy dziecko doświadczało dużej presji?
- Czy miało poczucie, że musi być idealne?
- Czy miało przestrzeń na samodzielność?
- Czy przeżywało dużo lęku lub napięcia?
- Czy potrafiło wcześniej mówić o swoich emocjach?
- Co zmieniło się w rodzinie po pojawieniu się choroby?
Ale uwaga:
nie próbujmy na tej podstawie tworzyć własnej diagnozy.
Nie każde wydarzenie poprzedzające początek choroby jest jej przyczyną.
Nie każda trudność w rodzinie oznacza, że rodzina „spowodowała” zaburzenia odżywiania.
I nie każda funkcja, którą sobie wyobrazimy, będzie prawdziwa.
Dlatego najważniejsza jest ciekawość, a nie szukanie winnego.
Zaburzenia odżywiania a relacje rodzinne
W literaturze i relacjach osób, które chorowały na zaburzenia odżywiania, możemy znaleźć historie pokazujące, że choroba czasami wpływa również na relacje rodzinne.
Jedna z wypowiedzi, na którą kiedyś trafiłam, bardzo mocno pokazywała doświadczenie osoby, która poprzez odchudzanie zaczęła odczuwać sprawczość i poczucie własnej wartości.
Na mojej stronie, w zakładce „Zaburzenia odżywiania oczami dziecka”, znajduje się również wypowiedź osoby, która opisywała, że choroba na pewien czas zbliżyła jej rodziców i zmieniła sytuację w domu.
To są bardzo przejmujące historie.
Ale warto pamiętać o jednej rzeczy:
historia jednej osoby nie jest uniwersalnym wyjaśnieniem zaburzeń odżywiania.
Nie możemy na jej podstawie powiedzieć, że wszystkie zaburzenia odżywiania mają taką samą funkcję.
Możemy natomiast dzięki takim historiom lepiej zrozumieć, jak bardzo indywidualne może być doświadczenie choroby.
Co jest najważniejsze dla rodzica?
Moim zdaniem nie to, aby rodzic koniecznie odkrył:
„Dlaczego moje dziecko zachorowało.”
Znacznie ważniejsze jest coś innego.
Żebyśmy przestali patrzeć na dziecko wyłącznie przez pryzmat zachowania.
Zamiast:
„Dlaczego ona znowu nie je?”
możemy czasami pomyśleć:
„Co się teraz z nią dzieje?”
Zamiast:
„Dlaczego on znowu ćwiczy?”
możemy pomyśleć:
„Co daje mu teraz ćwiczenie? Co próbuje dzięki niemu osiągnąć albo przed czym uciec?”
Zamiast:
„Dlaczego nie chce wyzdrowieć?”
możemy zapytać:
„Co sprawia, że zdrowienie jest dla nie/niego takie trudne i czego się w nim obawia?”
To nie oznacza pobłażania chorobie.
Wręcz przeciwnie.
Możemy jednocześnie stawiać granice wobec zachowań związanych z chorobą i próbować zrozumieć, co je podtrzymuje.
Zrozumienie funkcji zaburzeń odżywiania nie oznacza akceptowania choroby
To bardzo ważne rozróżnienie.
Możemy rozumieć, dlaczego jakieś zachowanie się pojawia, i jednocześnie nie zgadzać się na jego kontynuowanie.
Możemy powiedzieć:
„Rozumiem, że to daje Ci poczucie kontroli. Jednocześnie nie możemy pozwolić, żeby choroba dalej niszczyła Twoje zdrowie. Poszukajmy razem innego sposobu, żebyś mogła/mógł poczuć kontrolę i bezpieczeństwo.”
To właśnie może być jeden z celów terapii:
nie tylko odebrać chorobie jej dotychczasową funkcję, ale pomóc dziecku znaleźć zdrowsze sposoby zaspokajania ważnych potrzeb.
Czy zawsze uda się znaleźć funkcję zaburzeń odżywiania?
Nie.
I to jest w porządku.
Zaburzenia odżywiania są złożone. Ich rozwój i podtrzymywanie mogą być związane z wieloma czynnikami.
Czasami możemy zauważyć pewne zależności.
Czasami nie.
Czasami znaczenie danego zachowania zmienia się w czasie.
Dlatego nie próbujmy za wszelką cenę znaleźć jednej odpowiedzi.
Nie potrzebujemy jednej wielkiej teorii, żeby dobrze wspierać dziecko.
Potrzebujemy przede wszystkim uważności, ciekawości, szacunku i gotowości do korzystania z profesjonalnej pomocy.
Co warto zapamiętać o funkcjach zaburzeń odżywiania?
Jeśli z całego tego wpisu miałabyś/miałbyś zapamiętać tylko kilka rzeczy, chciałabym, żeby były to właśnie te:
1. Zachowanie jest tylko jednym elementem zaburzeń odżywiania.
To, co widzimy na zewnątrz, nie pokazuje całego doświadczenia dziecka.
2. Funkcja zachowania nie oznacza świadomego wyboru choroby.
Dziecko nie wybiera zaburzeń odżywiania w prosty, świadomy sposób.
3. Ta sama forma zachowania może pełnić różne funkcje u różnych osób.
Nie zakładajmy, że skoro coś pomogło zrozumieć jedną osobę, będzie prawdą w przypadku naszego dziecka.
4. Nie chodzi tylko o pytanie „jak zatrzymać zachowanie?”.
Warto również pytać:
„Co sprawia, że to zachowanie jest dziecku potrzebne?”
5. Zrozumienie nie oznacza akceptowania choroby.
Możemy rozumieć mechanizm i jednocześnie podejmować działania, które pomagają dziecku wracać do zdrowia.
6. Rodzic nie musi sam rozwiązać tej zagadki.
Zrozumienie funkcji zachowań jest częścią profesjonalnej pracy terapeutycznej.
Dlaczego warto o tym wiedzieć?
Piszę o tym, ponieważ wierzę, że sama zmiana sposobu patrzenia na zachowanie dziecka może zmienić również sposób, w jaki z nim rozmawiamy.
Jeśli widzę wyłącznie:
„Nie je.”
mogę przede wszystkim próbować przekonać je do jedzenia.
Jeśli zaczynam widzieć:
„Nie je i być może jednocześnie bardzo czegoś się boi, próbuje odzyskać kontrolę, zmniejszyć napięcie albo poradzić sobie z czymś, czego jeszcze nie potrafi nazwać”
– pojawia się przestrzeń na zupełnie inną rozmowę.
I właśnie o komunikacji z dzieckiem chciałabym pisać dalej.
Bo kiedy zaczynamy rozumieć, co może znajdować się pod powierzchnią zachowania, możemy zacząć inaczej słuchać, inaczej pytać i inaczej odpowiadać.
A to może być bardzo ważnym elementem wspierania dziecka w procesie zdrowienia.
Najczęstsze pytania
Czy dziecko świadomie wybiera zaburzenia odżywiania?
Nie. Mówienie o funkcji zachowania nie oznacza, że dziecko świadomie wybiera chorobę. Jest to sposób na próbę zrozumienia, dlaczego dane zachowanie się pojawia i co je podtrzymuje.
Dlaczego nie wystarczy po prostu powiedzieć dziecku, żeby przestało?
Ponieważ zachowania związane z zaburzeniami odżywiania mogą pełnić dla osoby określoną funkcję i być sposobem radzenia sobie z trudnymi emocjami lub innymi problemami. Leczenie powinno obejmować zarówno pracę nad objawami, jak i nad trudnościami, które je podtrzymują.
Jak rodzic może zapytać dziecko o to, co daje mu choroba?
Zamiast używać specjalistycznego słowa „funkcja”, można zapytać: „Co dzięki temu staje się łatwiejsze?”, „Co wtedy czujesz?”, „Przed czym pomaga Ci to uciec?” albo „Czego potrzebujesz w takich chwilach?”.
Czy rodzic powinien sam szukać przyczyny zaburzeń odżywiania?
Może obserwować i zastanawiać się nad tym, co dzieje się z dzieckiem, ale nie powinien samodzielnie tworzyć diagnozy ani szukać winnego. Zaburzenia odżywiania są złożone i wymagają profesjonalnej oceny oraz leczenia.
Czy zrozumienie funkcji zaburzeń odżywiania oznacza zgodę na chorobę?
Nie. Można jednocześnie rozumieć, dlaczego zachowanie się pojawia, i stawiać granice chroniące zdrowie dziecka. Celem jest również znalezienie zdrowszych sposobów zaspokajania potrzeb, które wcześniej pomagała regulować choroba.
Powiązane wpisy