ZROZUMIEĆ ZABURZENIA ODŻYWIANIA

Do czego zaburzenia odżywiania są potrzebne? – część 2

lek-w-zaburzeniach-odzywiania

Kolejny wpis oparty na liście dorosłej osoby, chorej na zaburzenia odżywiania, który pomoże nam zrozumieć do czego zaburzenia odżywiania są potrzebne – będzie dotyczył ogromnego lęku, które przeżywają te osoby. Często te lęki są bardzo ambiwalentne. Przykładem tego jest następująca wypowiedź: jestem przerażona tym, że pewnego dnia może mnie to zabić, ale też jestem przerażona tym, że to się nie stanie.

Przeczytajmy kolejne punkty tego listu, które dotyczą właśnie lęku:

  1. Jest wiele rzeczy, o których chciałabym Ci powiedzieć, ale lęk przed osądzeniem i odrzuceniem, ucisza mnie nim otworzę usta.
  2. Śmiertelnie obawiam się dorosnąć, ponieważ nie wiem jak radzić sobie w tymi wszystkimi sprawami w świecie dorosłych – a przecież już jestem dorosła (osoba ta była już w związku małżeńskim).
  3. Jestem przerażona tym, że pewnego dnia, to może mnie zabić, ale też jestem przerażona tym, że to się nie stanie.
  4. Boję się opuścić tę walkę – ale myślę, że bardziej boję się sukcesu.
  5. Unikam sytuacji, które wymają mojej wrażliwości, ponieważ boję się kogoś wpuścić.
  6. Boję się, że nigdy nie będę wystarczająco dobra.
  7. Powstrzymuję się od całkowitego wyzdrowienia i od realizacji swoich celów i marzeń, ponieważ boję się porażki i tego, że zawiodę innych.

Wielokrotnie wspominałam już, że zaburzenia odżywiania, dla osób chorych są ich kamizelką ratunkową, są im – jak brzmi tytuł tego wpisu – do czegoś potrzebne.

Według Michaela Strobera – amerykańskiego psychiatry, który zajmował się leczeniem zaburzeń odżywiania – osoba z anoreksją, przez codzienny reżim głodowania, diety, ćwiczeń i związanych z jedzeniem rytuałów, które stanowią monotonną, lecz uspokajającą rutynę, w ramach której wszystko jest znośne i znajome, zmniejsza swoje napięcie psychiczne i odczuwa komfort.

Można wiec zapytać, skąd te ogromne lęki się wzięły i co ja, jako rodzic, mogę zrobić, aby pomóc swojemu dziecku?

Mogą w tym pomóc pytania, nad którymi możesz popracować sam, lub z osobą, która będzie Cię w tym czasie wspierać i Ci towarzyszyć :

  • jak ja jako rodzic patrzę na świat?
  • jaki obraz tego świata przekazuję swojemu dziecku?
  • jak pokazuję, że świat jest piękny?
  • czy cieszę się życiem?

Myślę, że to bardzo ważne pytania, nad którymi trzeba się zatrzymać, w czasie, kiedy Twoje dziecko przechodzi swój proces leczenia.

Według modelu Maudsley (o którym więcej piszę w kategorii coaching) postawa rodziców, którzy nie potrafią radzić sobie z własnym lękiem i lękiem o swoje dziecko jest postawą, która nie wspiera procesu leczenia! Opisana jest ona w tym modelu za pomocą meduzy.

Jeśli w jakimś stopniu czujesz, że ten temat jakoś Ciebie dotyczy, zastanów się proszę nad tym, co możesz zrobić aby lepiej radzić sobie ze swoim lękiem? Czego potrzebujesz? I kto mógłby Ci w tym pomóc?

Link do poprzedniego wpisu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *