
Im dłużej odkładamy zmianę – tym trudniej tej zmiany dokonać.”
James Prochaska (tłumaczenie własne)
Czy w przypadku anoreksji lub innych zaburzeń odżywiania trzeba czekać, aż osoba „sięgnie dna”, żeby zaczęła się leczyć?
Absolutnie nie.
Jeśli jako rodzic, partner, przyjaciel lub bliska osoba zauważasz zachowania, które Cię niepokoją, nie musisz czekać, aż sytuacja stanie się bardzo poważna. Warto wcześniej porozmawiać ze specjalistą i sprawdzić, co się dzieje.
Wczesne rozpoczęcie leczenia zaburzeń odżywiania jest niezwykle ważne. Aktualne zalecenia NICE wskazują, że osoby z podejrzeniem zaburzeń odżywiania powinny otrzymać pomoc możliwie jak najwcześniej. Opóźnienie rozpoczęcia leczenia może wpływać zarówno na jego skuteczność ale też może zwiększać ryzyko poważnych konsekwencji medycznych.
Dlatego zamiast czekać, aż „będzie naprawdę źle”, można wcześniej powiedzieć:
„Coś mnie niepokoi. Chcę to sprawdzić.”
Czy osoba z anoreksją musi „sięgnąć dna”, żeby chcieć wyzdrowieć?
Nie.
To jeden z mitów dotyczących anoreksji i innych zaburzeń odżywiania
Nie musimy czekać, aż osoba z zaburzeniem odżywiania będzie skrajnie wyczerpana, trafi do szpitala albo sama powie: „Mam już dość, chcę się leczyć”.
Zaburzenia odżywiania mogą przez długi czas pełnić dla osoby chorej określoną funkcję. Mogą dawać poczucie kontroli, pomagać regulować trudne emocje, zmniejszać napięcie albo stać się sposobem radzenia sobie z problemami.
Dlatego decyzja o leczeniu może być bardzo trudna.
Dlaczego rodzice tak często czekają?
Kiedy rozmawiam z rodzicami podczas konsultacji, bardzo często słyszę:
„Teraz, kiedy o tym myślę, przypominam sobie, że już wtedy coś mnie zaniepokoiło.”
Czasami był to pierwszy komentarz dotyczący jedzenia.
Czasami nagła zmiana sposobu odżywiania.
Czasami coraz większa liczba ćwiczeń.
Czasami unikanie wspólnych posiłków.
Czasami zmiana zachowania, izolowanie się albo coraz większe skupienie na wyglądzie i masie ciała.
Rodzic zauważył zmianę, ale pomyślał:
„Może przesadzam.”
„To pewnie tylko taki etap.”
„Wszyscy nastolatkowie tak mają.”
„Poczekamy i zobaczymy.”
A później, kiedy sytuacja stawała się poważniejsza, pojawiało się pytanie:
„Dlaczego nie zareagowałam/-em wcześniej?”
Nie piszę tego po to, żeby kogokolwiek obwiniać.
Wręcz przeciwnie.
Rodzic nie zawsze jest w stanie od razu rozpoznać zaburzenie odżywiania.
Dlatego ważniejsza od pytania:
„Dlaczego wcześniej tego nie zauważyłam/-em?”
jest odpowiedź na pytanie:
„Co mogę zrobić teraz?”
Co zrobić, jeśli zachowanie dziecka zaczyna Cię niepokoić?
Nie musisz od razu samodzielnie rozstrzygać:
„Czy moje dziecko ma anoreksję?”
To nie jest zadanie rodzica. I nie powinno być.
Jeśli coś Cię niepokoi, możesz:
- nazwać to, co obserwujesz,
- porozmawiać spokojnie z dzieckiem,
- nie koncentrować rozmowy wyłącznie na jedzeniu i wadze,
- skonsultować swoje obserwacje ze specjalistą zajmującym się zaburzeniami odżywiania,
- nie czekać, aż objawy staną się skrajne.
W przypadku podejrzenia zaburzeń odżywiania warto szukać profesjonalnej oceny. Aktualne wytyczne podkreślają znaczenie wczesnego rozpoznania i leczenia.
„Ale moje dziecko nie wygląda na chore”
To również bardzo ważny temat.
Wygląd nie jest wystarczającym sposobem oceny tego, czy ktoś ma zaburzenia odżywiania.
Nie warto więc czekać na określony wygląd ciała, konkretną masę ciała czy bardzo nasilone objawy, żeby potraktować problem poważnie.
Zaburzenia odżywiania są zaburzeniami psychicznymi, które mogą mieć również poważne konsekwencje medyczne. Ocena powinna uwzględniać całość sytuacji, a nie tylko to, jak osoba wygląda.
Dlatego zdanie:
„Przecież ona/on nie wygląda na osobę z anoreksją”
nie powinno być powodem do zaniechania konsultacji.
Nie czekaj na „idealny moment”
Być może myślisz:
„Może jeszcze poczekam.”
„Może samo przejdzie.”
„Nie chcę robić z tego wielkiej sprawy.”
„A co, jeśli się pomylę?”
Rozumiem ten lęk.
Ale konsultacja nie musi oznaczać, że od razu rozpocznie się wielomiesięczne leczenie.
Może być po prostu sposobem na sprawdzenie sytuacji i uzyskanie informacji, co dalej robić.
Jeśli okaże się, że Twoje obawy były nieuzasadnione – prawdopodobnie zyskasz spokój.
Jeśli natomiast rzeczywiście pojawia się zaburzenie odżywiania – zyskasz coś znacznie ważniejszego:
czas na reakcję.
Dlaczego czas ma znaczenie?
W przypadku zaburzeń odżywiania czas może mieć znaczenie dla procesu leczenia.
Dlatego zamiast myśleć:
„Poczekamy, aż będzie naprawdę źle.”
spróbuj pomyśleć:
„Sprawdzimy to, zanim będzie naprawdę źle.”
To ogromna różnica.
Nie musisz czekać na „dno”
Nie czekajmy więc na moment, w którym osoba z anoreksją lub innym zaburzeniem odżywiania będzie już skrajnie wyczerpana.
Nie czekajmy na hospitalizację.
Nie czekajmy na całkowitą utratę kontroli nad sytuacją.
Nie czekajmy na moment, w którym choroba zajmie coraz większą część życia.
Jeśli coś Cię niepokoi – sprawdź to.
Nie oznacza to paniki.
Nie oznacza też stawiania diagnozy na własną rękę.
Oznacza uważność, troskę i gotowość do działania.
I właśnie do tego chciałabym Cię dzisiaj zachęcić.
Jeśli jesteś rodzicem i coś Cię niepokoi, zapytaj siebie:
- Co dokładnie zauważyłam/-em?
- Od kiedy to obserwuję?
- Czy zachowanie mojego dziecka zmieniło się w ostatnim czasie?
- Czy pojawiły się zachowania związane z jedzeniem, ćwiczeniami, wagą lub wyglądem, które wcześniej nie występowały?
- Czy moje dziecko coraz bardziej izoluje się od innych?
- Czy warto skonsultować moje obserwacje ze specjalistą?
Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi.
Czasami pierwszym krokiem jest po prostu powiedzenie:
„Coś mnie niepokoi. Chcę to sprawdzić.”
Nie czekajmy, aż będzie bardzo źle
Kiedy po latach rozmawiam z rodzicami, często wracamy właśnie do tych pierwszych sygnałów.
Do tego jednego momentu, kiedy coś już było widać.
I dlatego jeszcze raz bardzo Cię proszę:
nie czekajmy na przysłowiowe „dno”.
Jeśli coś Cię niepokoi – sprawdź to wcześniej.
Nie po to, żeby się bać.
Nie po to, żeby kontrolować dziecko.
Nie po to, żeby natychmiast nadać mu etykietę.
Po to, żeby w razie potrzeby można było zacząć leczenie możliwie jak najwcześniej.
Przeczytaj również
O etapach zmiany pisałam na razie tylko swoim drugim blogu, przeznaczonym dla osób, które wychodzą z zaburzeń odżywiania:
Źródła:
- Changing for good. James Prochaska