COACHING

Co to znaczy być w pobliżu? Tak jak delfin

być w pobliżu

Myślę, że dla każdej z rodzin będzie to trochę coś innego. Odpowiedź na to pytanie, w przypadku rodzin z zaburzeniami odżywiania będzie zależała również od tego na jakim etapie choroby lub zdrowienia jest Wasze dziecko.

BYĆ W POBLIŻU PODCZAS TERAPII LUB HOSPITALIZACJI

Bardzo często spotykam się z tym, że rodzice wycofują się z jakiegokolwiek towarzyszenia dziecku, kiedy rozpoczyna ono terapię. Bardzo często w takim momencie są bowiem przekonani, że od teraz cała praca nad zdrowieniem dziecka znajduje się w tylko rękach specjalistów. A to niestety nie jest prawda! W tej sytuacji też możesz być blisko swojego  dziecka.

Po pierwsze możesz a także MASZ PRAWO zadawać terapeutom pytania np.: kiedy można spodziewać się pierwszych efektów leczenia? Jak mogę pomóc dziecku na tym etapie leczenia? Jak przygotować się na kolejny etap?

Poza tym podczas pobytu w szpitalu następuje znaczna poprawa zdrowia Twojego dziecka. Dzieje się to między innymi dlatego, że zapewniona jest tam całodobowa opieka. Znane są też niestety przypadki, kiedy po powrocie do domu, następuje pogorszenie lub nawet bardzo szybki powrót do wagi, z której dziecko dopiero co zostało odratowane.

To co możesz zrobić w tym czasie, to być blisko nie tylko Twojego dziecka (o ile pozwalają na to procedury leczenia) ale również wszystkich specjalistów, którzy w tym czasie  opiekują się Twoim dzieckiem. Być może także potrzebne będzie poszukanie jakiegoś wsparcia poza szpitalem np. swojego terapeuty.

W niektórych podejściach terapeutycznych uważano, że rodziców powinno się odsunąć od terapii. Było to spowodowane przekonaniem, że nadmiernie skupiają się oni na wadze i jedzeniu. Na szczęście coraz częściej odchodzi się od takiej praktyki. Mówi się też o tym, że to właśnie rodzice mogą być najlepszymi towarzyszami dziecka w powrocie do zdrowia.

Także na etapie hospitalizacji i terapii bądź blisko zarówno dziecka jak i specjalistów.

BYĆ BLISKO SIEBIE JAKO MAŁŻEŃSTWO

Kolejnym ważnym aspektem jest to, abyście Wy jako małżeństwo byli blisko siebie i mówili jednym głosem. W książce „ Twoje dziecko i zaburzenia odżywiania. Jak mu pomóc”, autorzy piszą m.in. o tym jak kłótnie małżonków o to co dziecko ma zjeść, utrudniało jego wyzdrowienie.

Jesper Juul w swojej książce „Rodzic jako przywódca stada” pisze, że „Dzieci potrzebują rodziców jako przywódców stada, którzy pomogą im odnaleźć się w puszczy życia.” Ale też „ potrzebują rodziców, którzy wysyłają im jasne sygnały”

Takim jasnym sygnałem będzie Wasze wspólnie uzgodnione stanowisko co do opieki i sposobu leczenia i karmienia.

BYĆ W POBLIŻU  JAKO RODZINA

We wspomnianej już tu książce „ Twoje dziecko i zaburzenia odżywiania. Jak mu pomóc” autorzy piszą również o tym, że w procesie zdrowienia bardzo ważne może się okazać wspólne spędzanie czasu oraz wspólne posiłki. Opisują oni sytuacje, w których zmiana planów i czasowa rezygnacja ze swoich obowiązków czy zajęć dodatkowych pomagała dzieciom w procesie zdrowienia – bo dziecko czuło się ważne.

POTRZEBY

I tym sposobem doszliśmy do bardzo ważnego tematu jakim są potrzeby. Pisałam już wielokrotnie, że poprzez zaburzenia odżywiania zaspokoiłam sobie ważne potrzeby. A czy Ty/Wy rozmawiacie o Waszych potrzebach? W przeciwieństwie do postawy kangura, który sam wie, co jest ważne dla jego dziecka – takie rozmowy są bardzo ważne – właśnie po to aby być blisko/bliżej.

Dzisiaj powiem zaledwie o kilku potrzebach dzieci, tych, które związane są z tematem bliskości.

Jesper Juul mówi o tym, że dziecko potrzebuje jasnych sygnałów, m.in. po to aby była spełniona jedna z podstawowych potrzeb – potrzeba bezpieczeństwa. Potrzebuje bezpiecznej bazy, do której może wracać i wie, że ona jest.

Inną potrzebą dziecka jest możliwość podejmowania ryzyka i możliwość wyzwań. Jeśli wie, że ma kogoś w pobliżu i czuje się bezpieczne to chętniej będzie je podejmować. To znów jest zupełnie inna postawa niż postawa kangura, który może być przekonany, że ten świat jest niebezpieczny. Dziecko potrzebuje doświadczyć, że rozłąka jest bezpieczna i ma gdzie wracać

Dziecko potrzebuje też autorytetu za którym może podążać.

Potrzebuje uwagi – bo jak pisałam już wielokrotnie zaburzenia odżywiania mogą być próbą wołania o nią!  Często to dopiero w obliczu kłopotów rodzice zaczynają interesować się dzieckiem.

W modelu Maudsley taką postawę reprezentuje właśnie delfin, który może płynąć z przodu: pokazując drogę, z boku  i być wsparciem a także z tyłu wierząc, że dziecko sobie poradzi.
(po raz pierwszy o modelu Maudsley pisałam we wpisie: „W jaki sposób rodziny radzą sobie z zaburzeniami odżywiania”)

W każdej z tych postaw rodzic zapewnia dziecku przestrzeń, bo jak mówi Jasper Juul bycie przewodnikiem to także zrobienie przestrzeni „na własne decyzje i wybór własnej drogi. Pamiętajcie, że sens dorastania polega na stawaniu się samodzielną osobą, a nie waszym klonem”

I na koniec kilka pytań

DELFIN Z PRZODU, który pokazuje drogę, można za nim podążać, można mu zaufać

Czy jesteś dla swojego dziecka autorytetem?

Czy sam podejmujesz ryzyko?

Czy teraz w obliczu choroby starasz się być krok przed nim? Szukać rozwiązań, nie załamywać się, nie oddawać całej odpowiedzialności lekarzom i terapeutom?

Czy planujesz jak będzie wyglądało Wasze życie w następnym etapie choroby?

Wiesz już co powinno się zmienić?

DELFIN Z BOKU – Wspiera, towarzyszy, dodaje odwagi

Czy Twoje dziecko mogło liczyć na Twoje wsparcie przed chorobą, czy raczej musiało radzić sobie samo?

A jak jest teraz? Wiesz jakiego wsparcia teraz potrzebuje?

DELFIN Z TYŁU – Wierzy w swoje dziecko, wierzy, że sobie poradzi

Czy przed chorobą dawałeś dziecku przestrzeń aby zrobiło coś samo? (pisałam też o tym, że czasem zaburzenia odżywiania mogą być jedyną rzeczą, o której może ono decydować i dlatego tak trudno mu z nich zrezygnować)

Ta postawa jest możliwa dopiero na pewnym etapie leczenia, ale jest konieczna i niezbędna do pełnego wyzdrowienia.

Po czym poznasz, że jest już ten etap, kiedy możesz zaufać swojemu dziecku i dać mu trochę więcej przestrzeni?

 

Zastanów się teraz na koniec:

  • Gdzie aktualnie jesteś?
  • A gdzie chciałbyś być jako rodzic?
  • Co musisz zrobić aby być w tym miejscu, o którym pomyślałeś?
  • Jakie rozwinąć kompetencje? Co zmienić?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *