PSYCHOTERAPIA

Jak szukać DOBREGO psychoterapeuty? cz. I

terapia-zaburzen-odzywiania

Długo zastanawiałam się, jak zatytułować ten wpis?

Jak szukać psychoterapeuty czy jak szukać DOBREGO psychoterapeuty? Zdecydowałam się na II opcję i postaram się to uzasadnić.

Jednym z powodów, dlaczego wybrałam II opcję jest fakt, że w Polsce cały czas nie ma ustawy, która regulowałaby wykonywanie takich zawodów jak PSYCHOTERAPEUTA czy COACH!

A więc KAŻDY!!! może wywiesić sobie na drzwiach tabliczkę z napisem: PSYCHOTERAPEUTA / COACH.

Co w takim razie zrobić i do czego my jako pacjenci i klienci mamy PRAWO?

PO PIERWSZE: MAMY PRAWO DO UDOSTĘPNIENIA NAM DOKUMENTÓW POTWIERDZAJĄCYCH KWALIFIKACJE PSYCHOTERAPEUTY I COACHA!

Psychoterapeuta powinien mieć ukończone 4 letnie podyplomowe studia, w jednej ze szkół psychoterapii. A my mamy prawo to sprawdzić! Ponadto w trakcie tych 4-letnich studiów, psychoterapeuta ma obowiązek przejść swoją własną terapię. Taki obowiązek miałam nawet na dwuletnim Studium Poradnictwa Psychologicznego i był to jeden z warunków zaliczenia studiów. Dobre szkoły terapeutyczne naprawdę o to dbają. Trudno mi sobie wyobrazić, aby ktoś prowadził terapię bez doświadczenia swojej własnej pracy, a co dopiero bez ukończenia specjalistycznych studiów. Poza tym pamiętajmy, że terapię może prowadzić PSYCHOTERAPEUTA, natomiast PSYCHOLOG, może tylko postawić diagnozę.

Natomiast jeśli chodzi o coaching, to też jest z nim spore zamieszanie. Mało osób w ogóle rozumie czym jest coaching i w czym może pomóc. Często również mylony jest on z tzw. mówcami motywacyjnymi i celebrytami, którzy ze sceny powiedzą dwa mądre zdania i są okrzyknięci coachami 🙁 Poza tym często coachem jest osoba, która ukończyła tylko weekendowy kurs. Niestety osobiście widzę takie kursy! Sama nie zdecydowałabym się na pracę z taka osobą, ale oczywiście każdy z nas ma wybór.

Zdaję sobie sprawę też z tego, że bardzo mało osób wie o tym, że MA PRAWO SPRAWDZIĆ KWALIFIKACJE TERAPEUTY CZY COACHA! (sama nie miałam takiej wiedzy!)

Kiedy cierpimy, często nie mamy do tego głowy, po prostu szukamy pomocy i ulgi w cierpieniu. Ale NAPRAWDĘ WARTO TO SPRAWDZIĆ! Często wybieramy terapeutę czytając opinie w internecie. To kolejna rzecz, która może nas zmylić. Spotkałam się niestety z sytuacją, gdy opinie były wystawiane przez osoby znajome, nie będące pacjentami danej osoby!

Warto natomiast pytać znajomych, czy nie znają zaufanej osoby, a także prosić o polecenie znajomych terapeutów.
Również osoba, która jest naszym znajomym, nie może prowadzić naszej terapii! Dobry terapeuta powinien odmówić! (choć i tutaj zdarzają się nadużycia)

ZADBAJMY WIĘC O TO, KOMU POWIERZYMY I OPOWIEMY NAJWIĘKSZE TAJEMNICY NASZEGO ŻYCIA!

Po drugie: mamy prawo zapytać czy terapeuta (coach) pracuje pod superwizją.

Psychoterapeuta również potrzebuje wsparcia, popatrzenia na dany problem czy sytuację z innej perspektywy – bardziej doświadczonego terapeuty. Tym samym zdobywa nowe umiejętności i cały czas się rozwija! A to wszystko również dla naszego dobra.

Po trzecie: ANI TERAPEUTA, ANI COACH ANI KTOKOLWIEK INNY NIE MA PRAWA NAS OSĄDZAĆ, KRYTYKOWAĆ, OCENIAĆ I WCIĄGAĆ W POCZUCIE WINY 

Coraz częściej niestety spotykam osoby, które mówią mi, że były przez terapeutów oceniane i wciągane w poczucie winy (szczególnie w kontekście zaburzeń odżywiania).

Sama niestety też mam takie doświadczenie! 🙁 Na szczęście miałam odwagę odejść od takiego terapeuty – a raczej terapeutów, bo była to terapia grupowa. I CIEBIE TEŻ PROSZĘ NIE DAJ SOBIE WMÓWIĆ POCZUCIA WINY I NIE DAJ SIĘ PODEPTAĆ, POPRZEZ CIĄGŁE OSĄDZANIE I KRYTYKOWANIE!

Jako pacjent czy klient (w ogóle jako osoba!) mam prawo traktowania mnie z szacunkiem!

Przed osobą, która mnie krytykuje, osądza czy wciąga w poczucie winy na pewno się nie otworzę i nie opowiem o najgłębszych zakamarkach mojego serca. A więc szkoda czasu i pieniędzy na taki proces! Naprawdę warto poszukać DOBRYCH terapeutów, pytać o rekomendacje, bo oni naprawdę istnieją.

Jeśli chcą Państwo, podzielić się ważnymi dla siebie kontaktami i opisać w jaki sposób znaleźli Państwo pomoc, to zapraszam do opowiedzenia swojej historii w zakładce Rodzice Rodzicom.

Wiem, że nie wyczerpałam tematu, ale nie chcę go też w nieskończoność przedłużać. Ciąg dalszy nastąpi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *