Powrót do szkoły po leczeniu, hospitalizacji i pandemii

powrót dzieci do szkoły

Powrót do szkoły po pandemii budzi sporo emocji. Wiele osób jest zachwyconych, a dzieci, które stęskniły się za kontaktem z rówieśnikami nie mogą się już doczekać.

Ale – jest też niestety sporo trudnych spraw i emocji z tym związanych.

W niektórych szkołach pedagodzy i psycholodzy szkolni wystosowali do nauczycieli specjalne pisemne prośby. Proszą w nich, aby w tym czasie  skupić się przede wszystkim na odbudowaniu relacji. Mniej natomiast na podstawach programowych i „nadrobieniu” materiału.

I wielu nauczycieli to rozumie. Wielu ma zamiar zorganizować nawet powitalne „imprezy”.

Niestety są również nauczyciele – którzy już zapowiedzi dodatkowe sprawdziany (aby zobaczyć czy te zdalne rzeczywiście były pisane samodzielnie). Zapowiadają również sprawdzanie zeszytów i notatek ze zdalnego nauczania (chcąc sprawdzić czy w ogóle były one prowadzone).

Wielu uczniów naprawdę obawia się tego powrotu. Są również i tacy, którzy po tego typu „groźbach” zastanawiali się nad zmianą szkoły.

Ponad 400 tys. osób podpisało już tzw. Protest Uczniowski – w którym sprzeciwia się powrotowi dzieci na te kilka tygodni. Wiele osób spodziewa się w tym czasie dodatkowych sprawdzianów i kartkówek.

Czas pandemii był niewątpliwie trudnym czasem dla nas wszystkich. Osobiście słyszałam o dzieciach – które zmęczone zdalnym nauczaniem i brakiem kontaktu z rówieśnikami – uczyły się z komórki (nie chciało im się nawet „odpalać” komputera).

Jak widać – obecna sytuacja –  jest  naprawdę trudna – nawet dla osób, które nie miały kłopotów zdrowotnych.

A powrót do szkoły osób, które są w trakcie leczenia  zaburzeń odżywiania  –  może  być nie lada wyzwaniem.

I mimo, że pandemia mogła być dla nas ogromnie stresująca i na pewno związana była z dużą niepewnością i nieprzewidywalnością – to przez ten ponad rok nauczyliśmy się w niej już jakoś funkcjonować.

Również część osób, które chorują na zaburzenia odżywiania lub są już w fazie wychodzenia – mówi, że pandemia im w jakiś sposób „pomogła”. Sporo osób przyznaje, że mogły w tym czasie bardziej zadbać o stałe pory posiłków, że doświadczały mniej stresu, że wymagania w szkole były przez ten czas nieco mniejsze. I tak dalej i tak dalej.

No ale – powrót do szkoły zbliża się wielkimi krokami.

I dla części osób – może to być naprawdę bardzo stresujący moment.

Czy możemy się jakoś do tego przygotować? A jeśli tak – to jak?

W dzisiejszym wpisie – podzielę się kilkoma moimi przemyśleniami.

Po pierwsze zachęcam do przeczytania wpisu „Jak zapobiegać nawrotom”. Zachęcam do zastanowienia się wspólnie z dzieckiem nad jego przeszłymi triggerami związanymi właśnie ze szkołą.

Proponuję porozmawiać o tym  – czy coś z tych przeszłych triggerów budzi jeszcze jakiś niepokój.

A jeśli tak – jak możemy sobie z nimi poradzić.

Możemy się też zastanowić – co w najbliższym czasie mogłoby być takim triggerem.

Mogą nimi być np.

  • klasówki w realu,
  • zbliżający się koniec roku,
  • czasem egzaminy końcowe,
  • zmiana szkoły
  • pytania kolegów i koleżanek co się z nami działo
  • komentarze odnośnie naszego wyglądu czy sposobu jedzenia

W tym celu można zastanowić się nad takimi oto pytaniami:

  • Czego dziecko się obawia?
  • Co może być dla niego trudne?
  • Czy jest coś czego się szczególnie boi?
  • Co myśli na temat powrotu do szkoły?
  • Co czuje?

Zebranie tych informacji bezpośrednio od dziecka pomoże nam –  podjąć jakieś działania i opracować plan działania.

Możemy również zapewnić dziecko, że będzie miało nasze wsparcie – tak aby czuło się jak najbardziej bezpiecznie i komfortowo.

Poniżej przedstawię też parę tematów,  które warto  – moim zdaniem – przemyśleć.

POWRÓT DO SZKOŁY A ROZMOWA Z NAUCZYCIELAMI I WYCHOWAWCĄ

Osobiście uważam, że to bardzo dobry pomysł aby poinformować nauczycieli o aktualnym stanie zdrowie. Oczywiście – bez ujawniania szczegółów.

Ale czasem może być tak, że dziecko czy nastolatka/nastolatek – może czuć do nas złość. Może być zaniepokojone i niezadowolone z faktu, że rozmawialiśmy o nim z nauczycielami (bez jego/jej wiedzy)

Warto więc – o tym porozmawiać i wspólnie ustalić

  • co ujawniamy,
  • dlaczego to robimy,
  • i kogo informujemy.

Możemy nawet zrobić tak zwaną burzę mózgu i pomyśleć o zaletach i wadach każdej z tych sytuacji:

  • co będzie, jak będę się czuła/czuł gdy nauczyciele będą wiedzieli
  • a co gdy nie poinformujemy ich o tym.

A może można zaproponować spotkanie z wychowawcą wspólnie z dzieckiem?

POWRÓT DO SZKOŁY A DĄŻENIE DO PERFEKCJONIZMU I PROCESY POZNAWCZE

Bardzo dużo osób, które chorują na zaburzenia odżywiania zmaga się z perfekcjonizmem. Chcą być najlepsze, chcą osiągać jak najlepsze wyniki – bo w taki właśnie sposób udowadniają sobie swoją wartość. Może być tak, że po leczeniu szpitalnym czy hospitalizacji ale również w trakcie terapii ten temat nie został jeszcze do końca przepracowany.

Warto więc – moim zdaniem –  porozmawiać o tym z wychowawcą.

Poza tym w wielu szkołach nauka zdalna była jaka była. Nie były to prawdziwe lekcje. Często nawet mocno obniżono wymagania. Nie wiemy jak nauczyciele będą chcieli wykorzystać te niecałe dwa miesiące. Być może będą chcieli przycisnąć, aby zrealizować – choć w części – podstawy programowe.

Na samym początku tego wpisu pisałam o zapowiedziach dodatkowych sprawdzianów i kartkówek – i jest to niestety prawdziwa wypowiedź i „groźba”.

Może być to więc bardzo intensywny, a co za tym idzie bardzo stresujący czas.

Trzeba mieć również świadomość, że zaburzenia odżywiania mają wpływ na procesy poznawcze – ale również na koncentrację.

Warto więc się nad tym zastanowić się – i opracować realistyczne oczekiwania wobec dziecka.

A może możesz porozmawiać o tym z dzieckiem i/lub z nauczycielem. Tak aby skupić się w tym czasie naprawdę na priorytetach (ale warto je wcześniej ustalić)

POWRÓT DO SZKOŁY A LEKCJE WYCHOWANIA FIZYCZNEGO

Kolejną sprawą nad którą warto zastanowić z zespołem specjalistów jest kwestia zajęć wychowania fizycznego. Wiem, że wiele osób pozwala na udział w zajęciach sportowych po osiągnięciu odpowiedniej wagi. Ale kwestie nad którymi trzeba się jeszcze zastanowić są następujące:

  • Czy w aktualnym jadłospisie mojego dziecka/ilość kalorii – jest uwzględniony wysiłek fizyczny?
  • A jeśli nie – to czy dziecko zaakceptuje fakt zwiększonej kaloryczności?
  • Jak znosi rywalizację w grach zespołowych? Czy jest już na nią gotowe?
  • Czy nie ma obaw przed przebieraniem się w szatni?
  • Czy nie obawia się komentarzy np. dotyczących swojego ciała ze strony rówieśników?

W tym miejscu opowiem krótko o badaniach, które w 2020 roku opublikowało WHO. Badania te zostały przeprowadzone w 45 krajach wśród  11, 13 i 15-latków i niestety jeśli chodzi o wizerunek ciała – Polska w tych badaniach przoduje i jest na pierwszym miejscu.

Aż 39 % dziewczynek w wieku 11 lat, 49% w wieku 13 lat i 52%  w wieku 15 lat – jest przekonana, że jest za gruba! (dla chłopców te wyniki są bardzo podobne, nieco niższe – ale podobne)

W związku z tym może warto zastanowić się wspólnie z dzieckiem  – co zrobić  i jak zareagować kiedy koleżanki z klasy będą narzekały na swój wygląd, będą się porównywały, mierzyły i opowiadały o tym jakie to są grube i jak (i ile)  podczas pandemii przytyły?

Może o wiele lepszym rozwiązaniem – byłoby pozwolenie dziecku na jego ulubioną formę ruchu np. w czasie wolnym lub zaproponowanie wspólnych aktywności np. na świeżym powietrzu.

Oczywiście przy ustalaniu aktywności fizycznej trzeba wziąć jeszcze pod uwagę to, czy dziecko ćwiczyło kompulsywnie podczas zaburzeń odżywiania.

Jest to na pewno kwestia, którą trzeba poruszyć z zespołem specjalistów.

POWRÓT DO SZKOŁY A WAŻENIE

Dobrze wiemy, że za częste ważenie nie przynosi dobrych rezultatów podczas wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Wiemy też, że jego częstotliwość powinna być skoordynowana ze wszystkimi specjalistami, którzy aktualnie wspierają dziecko (i dokonywana np. raz na miesiąc)

Nie wiem czy są jeszcze w szkole gabinety pielęgniarskie (za moich czasów były, ale było to strasznie dawno) a jeżeli są – warto zastanowić się czy

  • przez ten czas nieobecności nie zmienił się personel,
  • lub czy obecny personel pamięta o tym, aby dziecka nie ważyć.

Nie zakładajmy proszę, że kiedyś już to zgłaszaliśmy.

Podczas jednej z ostatnich konsultacji usłyszałam bowiem, że to właśnie zważenie dziecka w szkole (mimo wcześniejszych ustaleń by tego nie robić) – było czymś co mocno przyczyniło się do nawrotu.

Do samego faktu ważenia – dochodzą jeszcze komentarze ze strony rówieśników i porównywanie (ja bardzo, ale to bardzo tego nie lubiłam)

POWRÓT DO SZKOŁY A ORGANIZACJA POSIŁKÓW

W tej kwestii jedną z obaw dziecka, ale również rodziców – może być to, czy plan zajęć nie będzie kolidował z porą posiłku.

Jeśli dziecko znajduje się aktualnie pod opieką dietetyka/psychodietetyka – może warto zastanowić się nad zmianą jadłospisu i dostosowaniu posiłków do zmiany rytmu dnia.

Inną kwestią może być wstyd ale również ogromny lęk – przed jedzeniem posiłków wśród innych osób. Sprawdźmy czy dziecko się tego nie obawia. A jeśli tak – dopytajmy czego ta naprawdę się boi lub wstydzi.

Te obawy mogą być spowodowane np. tym, że

  • dzieci nie chcą być obserwowane
  • nie chcą być oceniane
  • chcą uniknąć krytyki i komentarzy ze strony rówieśników
  • nie chcą czuć się kontrolowane (np. jeśli wychowawca wie o zaburzeniach odżywiania – może poczuwać się do jakiejś formy kontroli i zwracania dziecku uwagi)
  • a może potrzebowałyby do spożywania posiłków jakiegoś spokojnego miejsca (przynajmniej na początek). Myślę, że w wielu miejscach udałoby się to załatwić.

Jeśli dziecko obawia się jeść wśród innych/obcych osobach – można wspólnie zastanowić się nad następującymi pytaniami:

  • Jaka jest jedna najgorsza realistyczna rzecz która może się wydarzyć?
  • Jak mogłabym/mógłbym to rozwiązać?
  • Co mogę powiedzieć?
  • Jak mogę zareagować?
  • Jaki plan mogę sobie przygotować?
  • Jakie jedno zdanie może mnie w tym wspierać?

Może najgorszym realistycznym scenariuszem będzie komentarz ze strony kolegów/koleżanek.

Jest to myślę bardzo prawdopodobne. Warto więc mieć na takie okoliczności przygotowane tak zwane komunikaty FUO/UFO ( gdzie F to  Fakty, U-Uczucia, O-Oczekiwania)

Więcej o tego typu komunikatach pisałam na swoim drugim blogu – który jest przeznaczony dla osób, które wychodzą z zaburzeń odżywiania – we wpisie „Co zrobić z komentarzami na swój temat”.

Może warto zastanowić się również na tym, czy  dziecko w szkole nie mogłoby jeść posiłków z jakąś jedną najbliższą mu koleżanką/kolegą?

Może trzeba poprosić o wsparcie kogoś kto wie o całej naszej sytuacji i jest nam życzliwy.

POWRÓT DO SZKOŁY I RELACJE RÓWIEŚNICZE

W tym kontekście dziecko może stawiać sobie różnego rodzaju pytania np.:

  • Czy inni zauważą zmiany w moim sposobie odżywienia, wyglądzie?
  • Jak odpowiadać na różnego rodzaju komentarze?
  • Co zrobię gdy koleżanki zaczną rozmawiać o diecie, o tym jakie są grube? Kiedy zaczną narzekać ile to przytyły w czasie pandemii.

W takiej sytuacji również warto przygotować sobie gotowe odpowiedzi – oparte oczywiście o komunikaty FUO/UFO  (przynajmniej je przećwiczyć aby potem nie czuć się bezradnym i bezsilnym)

Jeśli mamy dobry kontakt z dzieckiem i jeśli sygnalizuje nam ono swoje obawy warto przećwiczyć taką rozmowę w domu.

Zastanówcie się proszę wspólnie z dzieckiem – jakie pytania mogą mu zadać rówieśnicy.

A my jako rodzice i bliscy – możemy wcielić się w rolę kolegi lub koleżanki.

Przygotujcie również odpowiedzi, na podstawie tego co chcecie ujawnić.

Dobrą odpowiedzią na niewygodne pytania jest czasem powiedzenie: „nie chcę o tym rozmawiać”/ „ jest to temat bardzo osobisty i chcę go zachować dla siebie”.

Przećwiczcie te odpowiedzi wspólnie:

Ty (jako kolega z klasy): Co się z Toba działo, ze tak długo Cię nie było?

Dziecko: Byłam/-em chora/y ale już czuję się znacznie lepiej”

Ty jako kolega z klasy: co Ci było?

Dziecko: Miałam/-em zaburzenia odżywiania – LUB – Nie jest to temat na który chcę rozmawiać

Wiem, że często obawiamy się postawienia granicy i powiedzenia drugiej osobie np. „nie decyduję się odpowiedzieć na tego typu pytanie”. Doskonale to rozumiem, bo sama przechodziłam na studiach tak zwany Trening Interpersonalny. I właśnie w trakcie jednego z ćwiczeń (które pamiętam bardzo dokładnie do dziś – mimo, że minęło już ponad 10 lat) – ćwiczyliśmy tego typu odpowiedzi.

To co w tym ważne – to poczucie, że naprawdę MAMY PRAWO – do tego typu odpowiedzi.

I że bezpieczeństwo jest tak naprawdę w naszej głowie.

To OD NAS zależy co i komu ujawnimy.

Nie bierzmy odpowiedzialności za to – co sobie ktoś pomyśli, jeśli postawimy granicę i nie będziemy chcieli o czymś rozmawiać.

Uczmy  tego nasze dzieci. Ale uczmy się tego również my (bo myślę że w czasie choroby i leczenia możemy usłyszeć wiele różnych wścibskich pytań i komentarzy)

CO MOŻE BYĆ WZMACNIAJĄCE DLA DZIECKA?

Na koniec może warto  zastanowić się nad tym – co może wspierać dziecko w tym czasie.

Może jest jakieś zdanie, jakaś afirmacja, którą może sobie w tym czasie przypominać.

I mimo, że do różnego rodzaju afirmacji podchodzę bardzo ostrożnie (ponieważ badania pokazują, że osobom, którym najbardziej by się one przydały – przynoszą one więcej szkody niż pożytku) – to po leczeniu – a tym bardziej w trakcie terapii – dziecko na pewno zna różne wzmacniające je zdania – chociażby zdania jego terapeuty.

I niech to będę zdania prawdziwe, oparte na tym co udało się już przepracować i zmienić (a nie zaklinające rzeczywistość – bo wtedy rzeczywiście mogą nie być pomocne).

A już w najbliższych dniach zamierzam powiedzieć więcej o tym jak rozmawiać w sytuacjach trudnych i jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach.

p.s. Jeśli jest coś o czym nie pomyślałam – czegoś nie uwzględniłam w tym wpisie, a co z Państwa perspektywy jest ważne w powrocie do szkoły – to zachęcam do podzielenia się takimi wskazówkami w komentarzu – lub napisaniu mi o tym w prywatnej wiadomości.

Zróbmy prawdziwą burzę mózgów – aby się wzajemnie wspierać i aby dzielić się naszymi dobrymi praktykami i wskazówkami.

Linki wspomniane w tym wpisie: