
Dlaczego osoba z anoreksją może mówić o swojej chorobie jak o przyjaciółce, królowej czy kimś wyjątkowo ważnym?
Dlaczego może bronić anoreksji, mimo że jej bliscy widzą, jak bardzo choroba ją niszczy?
To jedne z najtrudniejszych pytań, jakie mogą zadawać sobie rodzice dziecka z anoreksją.
Bo z perspektywy rodzica sytuacja często wydaje się całkowicie niezrozumiała:
„Przecież ona jest chora. Dlaczego nie chce wyzdrowieć?”
„Przecież widzi, jak bardzo cierpi.”
„Dlaczego jedzenie wywołuje taki lęk?”
„Dlaczego walczy ze mną, kiedy próbuję jej pomóc?”
Aby lepiej zrozumieć te reakcje, warto spróbować zobaczyć anoreksję nie tylko jako problem związany z jedzeniem.
Anoreksja jest zaburzeniem psychicznym, w którym jedzenie, ciało i masa ciała mogą stać się częścią znacznie większego systemu lęku, kontroli, przekonań i zachowań.
Dlatego samo powiedzenie: „Po prostu zacznij jeść” zwykle nie dotyka tego, co dzieje się pod spodem.
Czym jest „alfabet anoreksji”?
Kilka lat temu, kiedy pisałam pracę dyplomową „Anoreksja – choroba czy przyjaciel”, dużą uwagę zwróciłam na treści tworzone przez osoby chorujące na anoreksję.
W internecie można było znaleźć materiały określane jako pro-ana – treści, które przedstawiały anoreksję jako styl życia, źródło kontroli, osiągnięcie albo coś, z czego można być dumnym.
Jednym z przykładów był tak zwany „alfabet anorektyczki”.
Nie przytaczam go tutaj jako zestawu zasad czy wskazówek.
Przyglądam mu się jako zapisowi sposobu myślenia, który może towarzyszyć chorobie.
Bo właśnie to jest dla mnie w tym materiale najważniejsze.
Nie „jak zachowuje się anorektyczka”, ale:
Co anoreksja może obiecywać osobie, która zachorowała?
A jak anoreksja może stać się „królową”?
W materiałach pro-ana anoreksja bywała przedstawiana jako „Ana”, „królowa”, „księżniczka” czy „przyjaciółka”.
Z perspektywy osoby z zewnątrz może to brzmieć absurdalnie.
Jak można być „przyjacielem” czegoś, co powoduje cierpienie?
A jednak dla osoby chorej anoreksja może przez pewien czas pełnić określoną funkcję.
Może dawać poczucie:
- kontroli,
- porządku,
- bezpieczeństwa,
- wyjątkowości,
- osiągania celu,
- przynależności,
- radzenia sobie z trudnymi emocjami.
To nie oznacza, że anoreksja rzeczywiście daje bezpieczeństwo.
Oznacza, że choroba może być przez osobę chorą przeżywana jako coś, co ma dla niej znaczenie.
I właśnie dlatego rezygnacja z niej może być tak trudna.
B jak bezsilność
W anoreksji bardzo często pojawia się paradoks.
Z jednej strony osoba może mieć poczucie ogromnej kontroli.
Z drugiej – z czasem może czuć się coraz bardziej bezsilna wobec własnych myśli i zachowań.
To właśnie dlatego rodzic może obserwować sytuację, w której dziecko mówi:
„Przecież mogę przestać.”
a jednocześnie nie jest w stanie tego zrobić.
To nie musi oznaczać złej woli.
Choroba może bardzo silnie wpływać na sposób myślenia, odczuwania i podejmowania decyzji.
Dlatego ważne jest, aby nie sprowadzać anoreksji do „braku silnej woli”.
C jak kontrola
Jednym z ważnych tematów, które pojawiają się w doświadczeniu anoreksji, jest potrzeba kontroli.
Kiedy inne obszary życia wydają się nieprzewidywalne, trudne albo przytłaczające, kontrolowanie jedzenia czy ciała może dawać złudzenie, że przynajmniej nad czymś można zapanować.
I właśnie tutaj pojawia się ważne pytanie:
Co dziecko próbuje sobie dzięki chorobie poradzić?
Nie oznacza to, że należy szukać jednej przyczyny anoreksji.
Nie ma jednego powodu, dla którego człowiek rozwija zaburzenie odżywiania.
Ale próba zrozumienia funkcji, jaką choroba pełni w życiu konkretnego dziecka, może pomóc rodzicom lepiej je wspierać.
D jak doskonałość
W doświadczeniu części osób z anoreksją bardzo silna może być potrzeba bycia „wystarczająco dobrą”, osiągania kolejnych celów i spełniania bardzo wysokich wymagań wobec siebie.
Problem polega na tym, że cel dotyczący wyglądu, jedzenia czy masy ciała może ciągle się przesuwać.
To, co miało być „wystarczające”, przestaje wystarczać.
Pojawia się kolejny cel.
I kolejny.
Anoreksja może obiecywać osiągnięcie ideału, którego w rzeczywistości nie da się osiągnąć.
E jak eating disorder
ED to skrót od angielskiego określenia eating disorder, czyli zaburzenie odżywiania.
Warto jednak pamiętać:
zaburzenie odżywiania nie jest po prostu problemem z jedzeniem.
Jedzenie jest jednym z obszarów, w których choroba staje się widoczna.
Pod spodem mogą znajdować się również lęk, trudności z obrazem własnego ciała, perfekcjonizm, potrzeba kontroli, niska samoocena, trudności emocjonalne czy inne problemy psychiczne.
Dlatego leczenie anoreksji nie polega wyłącznie na „naprawieniu jedzenia”.
Potrzebne jest kompleksowe, specjalistyczne leczenie.
W przypadku dzieci i młodzieży wytyczne NICE wskazują m.in. na znaczenie terapii rodzinnej ukierunkowanej na anoreksję, a gdy nie jest ona odpowiednia lub skuteczna – na inne specjalistyczne formy psychoterapii.
F jak figura i obraz własnego ciała
Jednym z elementów anoreksji mogą być zaburzenia obrazu własnego ciała.
Osoba może postrzegać swoje ciało inaczej niż widzą je inni.
Dlatego zdanie:
„Przecież jesteś już bardzo szczupła!”
może nie rozwiązać problemu.
Dla rodzica jest to oczywisty fakt.
Dla osoby chorej jej doświadczenie własnego ciała może być zupełnie inne.
To właśnie dlatego dyskusja oparta wyłącznie na tym, „jak naprawdę wygląda ciało”, może nie dotykać źródła problemu.
G jak głód
Głód może być przez osobę chorą interpretowany w różny sposób.
Może wywoływać lęk.
Może być traktowany jako coś, co trzeba pokonać.
Może również stać się źródłem poczucia osiągnięcia.
I właśnie dlatego nie wystarczy powiedzieć:
„Przecież jesteś głodna, więc zjedz.”
Rodzic może widzieć biologiczną potrzebę jedzenia.
Dziecko może doświadczać jednocześnie ogromnego lęku związanego z jedzeniem.
Te dwie rzeczy mogą istnieć jednocześnie.
I jak izolacja
Im bardziej choroba przejmuje życie, tym bardziej może ograniczać relacje z innymi.
Osoba chora może mieć poczucie:
„Nikt mnie nie rozumie.”
„Nikt nie wie, jak naprawdę się czuję.”
„Tylko Ana mnie rozumie.”
I wtedy anoreksja zaczyna paradoksalnie pełnić funkcję „towarzysza”.
Choroba oddziela człowieka od innych, a jednocześnie może sprawiać wrażenie, że daje mu poczucie przynależności.
To jeden z powodów, dla których rodzic powinien uważać, aby walcząc z chorobą, nie stracić kontaktu z dzieckiem.
J jak jedzenie
W anoreksji jedzenie może przestać być zwykłą codzienną czynnością.
Może stać się źródłem:
- lęku,
- napięcia,
- poczucia winy,
- konfliktu,
- kontroli.
Dlatego posiłek może być dla rodzica czymś zupełnie innym niż dla dziecka.
Rodzic widzi:
„To tylko obiad.”
Dziecko może doświadczać:
„To jest dla mnie bardzo trudna sytuacja.”
Nie oznacza to, że należy rezygnować z leczenia albo wymagań związanych z odżywianiem.
Oznacza to, że warto jednocześnie rozumieć emocjonalne znaczenie jedzenia dla dziecka.
K jak kalorie i liczby
W anoreksji liczby mogą zacząć odgrywać nieproporcjonalnie dużą rolę.
Liczba może dawać poczucie kontroli.
Może decydować o tym, czy dzień został uznany za „dobry” albo „zły”.
Może stać się częścią obsesyjnego sposobu myślenia.
Dlatego dla rodzica ważniejsza od dyskusji o pojedynczej liczbie może być obserwacja:
Jaką funkcję ta liczba pełni w życiu mojego dziecka?
L jak lustro
Lustro może stać się miejscem konfrontacji z własnym obrazem ciała.
Jedna osoba patrzy i widzi coś innego niż druga.
Dlatego zapewnianie:
„Przecież wyglądasz normalnie”
może nie wystarczyć.
W anoreksji problem nie musi polegać wyłącznie na tym, że osoba „nie wie, jak wygląda”.
Może dotyczyć sposobu, w jaki interpretuje własne ciało i jego znaczenie.
M jak męczarnia
W obrazie anoreksji mogą pojawiać się również zachowania, które służą kontroli ciała lub kompensowaniu jedzenia.
Nie chcę jednak tworzyć z nich katalogu zachowań, które można naśladować.
Dla rodzica ważniejsze jest rozpoznanie, że:
nadmierna koncentracja na aktywności fizycznej może być jednym z sygnałów wymagających uwagi i omówienia ze specjalistą.
N jak nałóg
Dlaczego tak trudno „po prostu przestać”?
Ponieważ zachowania związane z zaburzeniem mogą z czasem zostać bardzo silnie utrwalone.
Do tego dochodzą lęk, przekonania dotyczące jedzenia i ciała oraz konsekwencje niedożywienia.
To wszystko może sprawiać, że choroba zaczyna funkcjonować jak bardzo sztywny system zasad.
Dlatego zdanie:
„Przecież możesz po prostu jeść normalnie”
może być dla osoby chorej równie mało pomocne jak:
„Po prostu przestań się bać.”
O jak osamotnienie
Anoreksja może być bardzo samotną chorobą.
Rodzic może być obok.
Rodzina może próbować pomagać.
Lekarze i terapeuci mogą być zaangażowani.
A mimo to osoba chora może czuć:
„Nikt nie rozumie tego, co dzieje się w mojej głowie.”
Dlatego tak ważna jest relacja.
Nie tylko kontrolowanie.
Nie tylko pilnowanie.
Nie tylko pytanie:
„Czy jadłaś?”
Ale również:
„Jak się dzisiaj masz?”
„Co jest dla Ciebie teraz najtrudniejsze?”
„W czym mogę Ci pomóc?”
P jak pragnienie bycia „wystarczającą”
Pod wieloma zachowaniami związanymi z anoreksją może znajdować się bardzo silne pragnienie bycia wystarczająco dobrą.
Wystarczająco szczupłą.
Wystarczająco zdyscyplinowaną.
Wystarczająco silną.
Wystarczająco perfekcyjną.
I właśnie dlatego warto uważać, aby komunikat:
„Musisz bardziej się starać”
nie stał się kolejnym wymaganiem.
Dziecko potrzebuje usłyszeć również:
„Nie musisz zasługiwać na miłość swoim wyglądem ani osiągnięciami.”
R jak ratunek
Jednym z najbardziej bolesnych paradoksów anoreksji jest to, że człowiek może jednocześnie:
chcieć pomocy i bać się zdrowienia.
Może wiedzieć, że choroba mu szkodzi, a jednocześnie nie być gotowym, aby całkowicie z niej zrezygnować.
To nie musi oznaczać braku motywacji.
Może oznaczać, że zdrowienie wiąże się również z utratą czegoś, co choroba dotychczas dawała – nawet jeśli było to tylko poczucie kontroli.
Dlatego pytanie:
„Dlaczego nie chcesz wyzdrowieć?”
można czasami zamienić na:
„Czego najbardziej boisz się w zdrowieniu?”
To zupełnie inna rozmowa.
T jak „thinspiration”
W internecie funkcjonowały i nadal mogą funkcjonować społeczności oraz treści określane jako pro-ana czy „thinspiration”, które przedstawiają zachowania związane z zaburzeniami odżywiania jako pożądane lub godne podziwu.
Warto je traktować jako element kultury i narracji podtrzymującej chorobę, a nie jako niewinną inspirację.
Jeśli rodzic zauważa, że dziecko regularnie korzysta z takich treści, warto potraktować to jako ważną informację do omówienia z zespołem leczącym.
Nie chodzi tylko o odebranie telefonu czy zakazanie internetu.
Ważne jest również zrozumienie:
Co dziecko znajduje w tych treściach?
Czy szuka tam wspólnoty?
Potwierdzenia?
Poczucia, że ktoś je rozumie?
Instrukcji?
A może poczucia, że jest „dobre” w tym, co robi?
U jak ukrywanie
Chorobie często towarzyszy ukrywanie części zachowań.
Może pojawić się lęk przed ujawnieniem prawdy rodzicom czy terapeutom.
Dlatego rodzic może mieć wrażenie:
„Przecież wszystko jest już dobrze.”
a później odkryć, że problem nadal istnieje.
Nie oznacza to automatycznie, że dziecko manipuluje.
Może oznaczać, że choroba jest dla niego tak ważna i tak trudna do porzucenia, że ujawnienie prawdy wywołuje ogromny lęk.
W jak ważenie
Ważenie może stać się dla osoby z anoreksją źródłem ogromnego napięcia.
Liczba na wadze może wpływać na nastrój, poczucie własnej wartości i ocenę całego dnia.
Dlatego warto pamiętać:
problemem nie jest sama waga. Problemem jest znaczenie, jakie zaczyna mieć dla człowieka.
W trakcie leczenia sposób monitorowania masy ciała powinien być ustalany z zespołem prowadzącym.
Z jak „zero”
W pierwotnym „alfabecie anoreksji” pojawiały się również hasła związane z dążeniem do skrajnie niskiej masy ciała.
To dobry moment, aby zatrzymać się i powiedzieć jasno:
Nie istnieje „idealna” anoreksja.
Nie istnieje bezpieczna anoreksja.
Nie istnieje zdrowy poziom głodzenia się.
I nie istnieje liczba, którą trzeba osiągnąć, aby być „wystarczająco dobrą”.
To, co w materiałach pro-ana może być przedstawiane jako sukces, w rzeczywistości jest częścią choroby, która może prowadzić do poważnych konsekwencji fizycznych i psychicznych.
Dlaczego osoba z anoreksją może nazywać chorobę „przyjaciółką”?
To chyba najważniejsze pytanie, jakie warto zadać po przeczytaniu tego alfabetu.
Bo choroba może pełnić określoną funkcję w życiu człowieka.
Może dawać poczucie kontroli.
Może pomagać radzić sobie z emocjami.
Może tworzyć poczucie tożsamości.
Może dawać poczucie przynależności.
Może przez pewien czas zmniejszać napięcie.
Może też dawać poczucie osiągnięcia.
Ale to, że anoreksja pełni jakąś funkcję, nie oznacza, że jest przyjacielem.
Można powiedzieć, że choroba może zaoferować rozwiązanie jakiegoś problemu – ale jest to rozwiązanie, które samo zaczyna tworzyć kolejne problemy.
I właśnie dlatego zdrowienie nie polega wyłącznie na zabraniu anoreksji.
Trzeba również pomóc dziecku znaleźć inne sposoby radzenia sobie z tym, co wcześniej próbowała „załatwiać” choroba.
O funkcjach zaburzeń odżywiania napisałam też wpis blogowy: Funkcje zaburzeń odżywiania. Dlaczego dziecko zachowuje się w ten sposób?
Dlaczego zmuszanie do jedzenia nie wystarcza?
To bardzo ważne rozróżnienie.
Odpowiednie odżywianie i przywracanie zdrowia fizycznego są istotnymi elementami leczenia anoreksji.
Jednocześnie anoreksja nie jest wyłącznie problemem polegającym na tym, że ktoś „nie chce jeść”.
Dlatego samo:
„Musisz jeść.”
nie odpowiada na wszystkie trudności.
Dziecko może potrzebować jednocześnie:
- leczenia medycznego,
- odpowiedniego wsparcia żywieniowego,
- psychoterapii,
- wsparcia rodziny,
- pomocy w radzeniu sobie z lękiem,
- pracy nad obrazem własnego ciała,
- pomocy w rozpoznawaniu i regulowaniu emocji.
W przypadku anoreksji u dzieci i młodzieży NICE wskazuje na znaczenie terapii rodzinnej oraz odpowiedniego wsparcia rodziców i opiekunów.
Co rodzic może zrobić, jeśli dziecko „broni” anoreksji?
Przede wszystkim nie walcz z dzieckiem tak, jakby było Twoim przeciwnikiem.
Możesz zdecydowanie sprzeciwiać się chorobie, jednocześnie pozostając po stronie dziecka.
To ogromna różnica.
Zamiast:
„Przestań wreszcie myśleć o jedzeniu!”
możesz próbować:
„Widzę, że ta sytuacja jest dla Ciebie bardzo trudna.”
Zamiast:
„Przecież anoreksja niszczy Ci życie!”
możesz powiedzieć:
„Wiem, że część Ciebie może nie chcieć z niej zrezygnować. Chcę zrozumieć, czego najbardziej się boisz.”
Zamiast:
„Dlaczego robisz to sobie?”
spróbuj:
„Co anoreksja daje Ci teraz, czego bardzo potrzebujesz?”
Takie pytania nie oznaczają zgody na chorobę.
Oznaczają próbę zrozumienia dziecka bez wzmacniania zaburzenia.
Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Jak zabrać dziecku anoreksję?”
Być może ważniejsze pytanie brzmi:
„Co możemy dać dziecku w zamian?”
Jeżeli anoreksja daje mu poczucie kontroli – potrzebuje innych sposobów odzyskiwania sprawczości.
Jeżeli daje poczucie przynależności – potrzebuje relacji.
Jeżeli pomaga regulować emocje – potrzebuje innych sposobów radzenia sobie z nimi.
Jeżeli daje poczucie wartości – potrzebuje doświadczeń, w których może poczuć swoją wartość niezależnie od wyglądu, jedzenia czy osiągnięć.
I właśnie dlatego zdrowienie jest czymś więcej niż zmianą jadłospisu.
Jeśli jesteś rodzicem dziecka z anoreksją
Jeżeli po przeczytaniu tego tekstu pomyślałeś:
„Teraz trochę lepiej rozumiem, dlaczego moje dziecko tak bardzo broni choroby, ale nadal nie wiem, jak z nim o tym rozmawiać” – to bardzo ważny punkt wyjścia.
Nie musisz samodzielnie znajdować właściwych słów.
Podczas indywidualnej konsultacji dla rodziców możemy przyjrzeć się konkretnej sytuacji w Twojej rodzinie:
- jak dziecko reaguje na rozmowy o chorobie,
- gdzie najczęściej pojawia się konflikt,
- jak rozmawiać o trudnych emocjach,
- jak słuchać dziecka bez wzmacniania zaburzenia,
- jak stawiać potrzebne granice,
- jak nie zamieniać relacji rodzic–dziecko w ciągłą walkę z chorobą.
Konsultacja nie zastępuje leczenia anoreksji. Może natomiast pomóc Tobie lepiej odnaleźć się w roli rodzica i komunikować się z dzieckiem w sposób bardziej świadomy i wspierający.
Nie musisz wybierać między stanowczością a bliskością.
Możesz być stanowczo po stronie zdrowia dziecka i jednocześnie po jego stronie.
Jeśli potrzebujesz wsparcia w komunikacji z dzieckiem, zapraszam na indywidualną konsultację dla rodziców. KONTAKT ZE MNĄ