
Jak wspierać dziecko z anoreksją lub innym zaburzeniem odżywiania?
Jednym z ważnych elementów wsparcia jest stworzenie w domu miejsca, w którym dziecko może doświadczać bezpieczeństwa, relacji i nadziei. Pomocna może być metafora oceanu — zarówno oceanu, w którym znajduje się osoba chorująca, jak i oceanu życia jej rodzica.
W leczeniu zaburzeń odżywiania — zarówno w pracy z osobami chorującymi, jak i z ich rodzicami oraz opiekunami — często wracam do metafory oceanu.
Dlaczego?
Bo pozwala zobaczyć coś, co nie zawsze jest łatwe do zobaczenia.
Zaburzenie odżywiania nie pojawia się w życiu człowieka bez powodu. Z czasem może zacząć pełnić określoną funkcję: pomagać radzić sobie z emocjami, lękiem, poczuciem chaosu, potrzebą kontroli czy trudnościami, których osoba nie potrafi jeszcze inaczej udźwignąć.
Dlatego zdrowienie z anoreksji czy innych zaburzeń odżywiania nie polega wyłącznie na odebraniu chorobie jej miejsca.
Trzeba również pomóc dziecku znaleźć inne, bezpieczniejsze sposoby radzenia sobie z tym, co wcześniej regulowało zaburzenie.
Czym jest ocean życia w zaburzeniach odżywiania?
Wyobraź sobie ocean.
Dla osoby chorującej na zaburzenia odżywiania ten ocean może być czarny, wzburzony, pełen niebezpieczeństw i lęku.
A samo zaburzenie odżywiania może stać się… kamizelką ratunkową.
To może wydawać się paradoksalne.
Przecież anoreksja czy inne zaburzenie odżywiania przynosi cierpienie. Niszczy zdrowie, wpływa na relacje, ogranicza życie i może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.
A jednak osoba chorująca może jednocześnie doświadczać zaburzenia jako czegoś, co daje jej poczucie bezpieczeństwa, kontroli albo przewidywalności.
Dobrze pokazują to słowa osoby chorującej, zawarte w liście „Things a person with an Eating Disorder wants you to know”:
„Moje zaburzenia odżywiania to JEDYNY sposób, w który mogę poradzić sobie z życiem.”
„Zaburzenia odżywiania są JEDYNĄ gwarancją, jedyną pewną rzeczą w moim życiu.”
„Bez maski zaburzeń odżywiania nie wiem, kim jestem i co mogę.”
Do tego listu będę jeszcze wielokrotnie wracać na tej stronie, ponieważ pomaga on lepiej zrozumieć lęki, potrzeby i zachowania osób chorujących.
Już te kilka zdań pokazuje jednak coś bardzo ważnego:
osoba z zaburzeniem odżywiania może potrzebować tego zaburzenia, nawet jeśli jednocześnie bardzo cierpi z jego powodu.
I właśnie dlatego zdrowienie jest tak trudne.
Nie chodzi o to, żeby pozostawić dziecko z „kamizelką ratunkową”, która ostatecznie może je skrzywdzić.
Chodzi o to, żeby pomóc mu nauczyć się pływać w inny sposób i stopniowo odkrywać, że ocean nie musi być czarny.
Jaki jest ocean życia rodzica dziecka z anoreksją?
tutaj pojawia się pytanie, które szczególnie chciałabym postawić rodzicom.
Jaki jest ocean mojego życia?
Błękitny czy czarny?
Spokojny czy wzburzony?
Pełen nadziei, planów i marzeń czy raczej pełen lęku, napięcia i poczucia, że trzeba po prostu przetrwać kolejny dzień?
Nie pytam o to po to, aby kogokolwiek oceniać.
Rodzic dziecka z zaburzeniem odżywiania również może być przerażony.
Może być zmęczony.
Bezradny.
Zły.
Zagubiony.
Może mieć wrażenie, że jego własny ocean właśnie został zalany przez chorobę dziecka.
To wszystko jest ludzkie.
Ale warto zatrzymać się i zapytać:
Jaki był mój ocean przed chorobą dziecka, a jaki jest teraz?
To pytanie nie jest oskarżeniem.
Jest zaproszeniem do refleksji.
Bo być może w ogromnym skupieniu na chorobie dziecka rodzic przestał zauważać własne potrzeby, relacje, odpoczynek, zainteresowania i rzeczy, które wcześniej nadawały jego życiu sens.
A może jego ocean był wzburzony już wcześniej?
Jeśli tak — tym bardziej warto się nim zaopiekować.
Czy moje dziecko widzi we mnie, że życie może być dobre?
Nie chodzi o udawanie, że wszystko jest w porządku.
Nie chodzi również o to, aby rodzic zawsze był spokojny, uśmiechnięty i pełen energii.
Chodzi o coś znacznie bardziej prawdziwego.
Czy swoim życiem, postępowaniem i zachowaniem pokazuję dziecku, że mimo trudności życie może mieć sens?
Czy pokazuję, że można mieć cele?
Marzenia?
Relacje?
Zainteresowania?
Rzeczy, na które warto czekać?
Dzieci uczą się również poprzez modelowanie — obserwowanie i naśladowanie ważnych dla nich osób.
Dlatego czasami najważniejszym komunikatem nie jest to, co mówimy dziecku.
Jest nim to, jak sami żyjemy.
Jak reagujemy na trudności.
Jak traktujemy własne ciało.
Jak mówimy o jedzeniu.
Jak odpoczywamy.
Czy pozwalamy sobie na przyjemność.
Czy mamy zainteresowania.
Czy potrafimy prosić o pomoc.
Czy pokazujemy, że trudne emocje można przeżywać i że nie każda trudność oznacza katastrofę.
Co rodzic może zmienić w swoim oceanie?
Jeśli czujesz, że Twój ocean nie jest dzisiaj błękitny, nie oznacza to, że jesteś złym rodzicem.
Może oznaczać po prostu, że Ty również potrzebujesz wsparcia.
Spróbuj zadać sobie kilka pytań:
Co w moim życiu najbardziej mnie teraz zalewa?
Jakie moje zachowania chciałabym lub chciałbym zmienić?
Jakie przekonania nie pomagają mi w byciu spokojniejszym rodzicem?
Czego potrzebuję, żeby mój własny ocean stał się choć odrobinę spokojniejszy?
Co mogę zrobić, aby w naszym domu było więcej bezpieczeństwa, bliskości i nadziei?
Nie musisz zmieniać wszystkiego naraz.
Czasami pierwszym krokiem jest rozmowa z kimś, kto pomoże Ci uporządkować to, co dzieje się w Tobie.
Czasami jest nim odpoczynek.
Czasami postawienie granicy.
Czasami powrót do czegoś, co kiedyś dawało Ci radość.
A czasami — przyjęcie, że:
nie musisz być idealnym rodzicem, żeby być dla swojego dziecka bezpieczną przystanią.
Dlaczego ocean rodzica może mieć znaczenie w procesie zdrowienia?
Jednym z powodów jest to, że zaburzeniom odżywiania może towarzyszyć ogromny lęk przed dorosłością, zmianą i przyszłością.
A kiedy świat wewnętrzny dziecka jest już pełen lęku, ważne staje się również to, co dzieje się wokół niego.
Nie jesteśmy w stanie stworzyć dziecku świata bez trudności.
Nie możemy obiecać mu, że nic złego nigdy się nie wydarzy.
Możemy jednak pomóc mu doświadczyć czegoś bardzo ważnego:
„Kiedy jest trudno, nie jestem sam. Mam ludzi, do których mogę wrócić. Mogę szukać pomocy. Mogę nauczyć się radzić sobie inaczej.”
W świecie pełnym informacji o przemocy, katastrofach, kryzysach i zagrożeniach dom może stać się miejscem, w którym dziecko doświadcza bezpieczeństwa.
Nie idealnego.
Nie zawsze spokojnego.
Ale wystarczająco bezpiecznego, aby można było odpocząć, nabrać sił i uczyć się życia bez zaburzenia odżywiania.
Jak rodzic może wspierać dziecko z anoreksją?
Rodzic nie musi samodzielnie leczyć anoreksji ani brać odpowiedzialności za całe zdrowienie dziecka.
Leczenie zaburzeń odżywiania wymaga odpowiedniego profesjonalnego wsparcia.
Rodzic może jednak mieć ogromne znaczenie w codziennym życiu dziecka.
Może:
- szukać wiedzy o zaburzeniach odżywiania,
- korzystać ze wsparcia specjalistów,
- pomagać dziecku przechodzić przez trudne momenty,
- budować w domu poczucie bezpieczeństwa i bliskości,
- uczyć się rozmawiać o emocjach,
- zwracać uwagę na własne komunikaty dotyczące jedzenia i ciała,
- dbać również o swoje zasoby i zdrowie psychiczne,
- pokazywać własnym życiem, że poza chorobą istnieje jeszcze bardzo dużo życia, którego można chcieć.
I tutaj wracam do mojego oceanu.
Nie dlatego, że rodzic ma „naprawić” siebie po to, żeby naprawić dziecko.
Nie dlatego, że choroba dziecka jest winą rodzica.
Nie jest.
Chodzi o coś innego.
O stworzenie wokół dziecka takiego środowiska, w którym może ono stopniowo odkrywać, że życie bez zaburzenia odżywiania jest możliwe.
Jakiego koloru jest Twój ocean?
Na koniec chcę zapytać Cię o coś bardzo prostego.
Jakiego koloru jest Twój ocean?
Błękitny?
Szary?
Czarny?
A może czasami każdy z tych kolorów pojawia się w nim jednocześnie?
Nie musisz mieć dzisiaj błękitnego oceanu.
Być może wystarczy, że zaczniesz zauważać jego kolor.
A jeśli Twój ocean zaczyna być spokojniejszy, zadaj sobie kolejne pytanie:
Co mogę zrobić, aby pokazać swojemu dziecku, że świat może być również miejscem pięknym?
Że warto mieć cele.
Że można mieć marzenia.
Że można przeżywać trudne chwile i mimo nich iść dalej.
Że można prosić o pomoc.
Że życie może smakować czymś więcej niż tylko przetrwaniem kolejnego dnia.
Bo być może jedną z najważniejszych rzeczy, których dziecko potrzebuje w procesie zdrowienia, jest nie tylko usłyszeć:
„Możesz wyzdrowieć”.
Ale również zobaczyć:
„Po drugiej stronie choroby naprawdę istnieje życie.”
Najczęściej zadawane pytania o rolę rodzica w zaburzeniach odżywiania
Jak wspierać dziecko z anoreksją?
Rodzic może wspierać dziecko przede wszystkim poprzez współpracę ze specjalistami, obecność w trudnych momentach, budowanie poczucia bezpieczeństwa oraz uczenie się, jak rozmawiać o emocjach i chorobie. Ważne jest również dbanie o własne zasoby, ponieważ rodzic także potrzebuje wsparcia podczas długiego procesu zdrowienia.
Czy rodzic ma wpływ na zdrowienie dziecka z zaburzeniami odżywiania?
Rodzic może mieć bardzo ważną rolę w procesie zdrowienia, ale nie jest odpowiedzialny za powstanie zaburzenia ani nie może samodzielnie go wyleczyć. Jego znaczenie polega między innymi na zapewnianiu wsparcia, współpracy z zespołem leczącym i tworzeniu w domu warunków sprzyjających zdrowieniu.
Dlaczego osoba z anoreksją może nie chcieć zrezygnować z choroby?
Zaburzenie odżywiania może pełnić dla osoby chorującej określoną funkcję. Może dawać poczucie kontroli, bezpieczeństwa, przewidywalności lub pomagać radzić sobie z trudnymi emocjami. Dlatego rezygnacja z choroby może wiązać się z dużym lękiem, nawet wtedy, gdy osoba jednocześnie cierpi z jej powodu.
Co oznacza metafora oceanu w zaburzeniach odżywiania?
Ocean symbolizuje świat, w którym żyje osoba chorująca. Jeśli jest postrzegany jako niebezpieczny, chaotyczny lub pełen lęku, zaburzenie odżywiania może zacząć pełnić funkcję „kamizelki ratunkowej”. W przypadku rodzica metafora oceanu zachęca natomiast do przyjrzenia się własnemu życiu, emocjom i temu, jakie doświadczenie świata dziecko obserwuje w domu.
Czy rodzic powinien zawsze być spokojny przy dziecku z anoreksją?
Nie. Rodzic nie musi być idealnie spokojny ani udawać, że wszystko jest dobrze. Ważniejsze jest pokazywanie dziecku, że trudne emocje można przeżywać, o pomoc można prosić, a problemy można rozwiązywać krok po kroku.
Jak stworzyć dziecku bezpieczny dom podczas leczenia zaburzeń odżywiania?
Bezpieczny dom nie oznacza domu bez konfliktów i trudnych emocji. Chodzi raczej o miejsce, w którym dziecko może liczyć na przewidywalność, bliskość, akceptację, obecność dorosłych i możliwość szukania pomocy. Ważna jest również współpraca rodziny z osobami prowadzącymi leczenie.
Czy dbanie o siebie przez rodzica jest ważne podczas leczenia anoreksji?
Tak. Opieka nad dzieckiem z zaburzeniem odżywiania może być bardzo obciążająca. Dbanie o własny odpoczynek, relacje, emocje i korzystanie ze wsparcia nie jest egoizmem. Może pomóc rodzicowi mieć więcej zasobów potrzebnych do wspierania dziecka.
Czy choroba dziecka oznacza, że rodzic popełnił błąd?
Nie. Wystąpienie zaburzenia odżywiania nie oznacza, że rodzic jest winny chorobie dziecka. Zaburzenia odżywiania mają złożone podłoże. Zamiast szukać winy, warto skupić się na tym, jak najlepiej wspierać dziecko i gdzie rodzina może otrzymać potrzebną pomoc.